7/29/2014

ENDLESS SUMMER // GDYNIA


Po zdjęciach z Sopockiej plaży mam dla Was kolejne z Trójmiasta - tym razem z nabrzeża w Gdyni.
Spędziłam tam na prawdę świetny weekend, na miejsce dojechaliśmy o 3 rano więc załapaliśmy się na piękny wschód słońca.
Wypoczęłam, zjadłam 'najulubieńszego' gofra z frużeliną (czemu nikt nie serwuje mi takich co dzień na śniadanie ;)? ), zdarzyła się też wątpliwej świeżości ryba, która była równie bez smaku co gryzienie Havaianas'a.
Dałam się namówić na wizytę w Jump City, znacie to miejsce? Ogromna hala z mnóstwem  różnych batut, basenów z gąbkami itp, a wszystko po to, żeby sobie trochę poskakać. Podchodziłam do tego sceptycznie, ale ekipa znajomych namówiła mnie by zostać tam jeszcze dłużej niż planowaliśmy, a ja zrobiłam salto, ha nawet kilka, było genialnie.
Wróciłam do Łodzi z ogromnym uśmiechem i energią na nadchodzący tydzień. W tym tygodniu kończę kurs Hiszpańskiego więc większość wolnego czasu spędzam nad książkami, za to w weekend jadę do Katowic na OFF'a! Już pakuję walizki, zapowiada się pięknie.





bow ballerinas GUMMIE / playsuit MISS SELFRIDGE / bag PRIMARK / sunnies ILOKO / watch CASIO

7/18/2014

ENDLESS SUMMER // SOPOT


Sama bym nie pomyślała, że wyjeżdżając ponad 4 tygodnie temu - tylko na tydzień do Porto - wrócę do domu po miesiącu. Mój lekko nieplanowany urlop dobiega powoli końca. Ważne, że już mam swój komputer i mogę blogować, haha ;) trochę mi już tego brakowało.

Prosto z Porto przyleciałam nad morze do Gdańska na Opener'a, tego nie było w planie, ale spontaniczny wyjazd okazał się na prawdę świetny -  no i szykuję dla Was wpis z modą festiwalową. Kolejne 2 tygodnie spędziłam w Łodzi, przeprowadziłam się tu i robię kurs hiszpańskiego. Cały ten miesiąc żyję totalnie na walizkach, tylko z bagażem który wzięłam do Porto i najpotrzebniejszymi rzeczami które przysłała mi mama. Na początku panikowałam, ale powiem wam, że dobrze mi zrobił ten odpoczynek od pilnych spraw i komputera, świat się beze mnie nie zawalił. Doceniłam też, że wcale nie potrzebuję na co dzień większości rzeczy które wydawały mi się wcześniej niemal niezbędne. A teraz pakuję się do Trójmiasta gdzie spędzam ten weekend! :) mam nadzieje, że na kolejny dotrę już do domu haha.
Zostawiam Was ze zdjęciami z Sopotu, jeszcze z Oponer.a.
buziaki, udanego wieczoru










floral top OASAP / white shirts VINTAGE / corchet flats H&M / watch CASIO / sunnies ROMWE

6/30/2014

LEAVES OF IVY


Ostatecznie dotarlam do Portugalii. Za mna juz 3 dni w Porto, a dzis spedzamy popoludnie na plazy w Guimaraes. Portugalia jest wyjatkowa, na swoj sposob egzotyczna i urokliwa. Najbardziej podoba mi sie architektura, moglabym spacerowac godzinami podziwiajac kolorowe budynki wylozone ozdobnymi plytkami ceramicznymi, a pozniej pic wino w malej przytulnej restauracji. Miejsca sprawiaja wrazenie ze maja dusze, a ludzie tworza niesamowita atmosfere.
Robie mnostwo zdjec, ale bez obaw, bede Was zasypywac nimi powoli ;) do komputera mam dostep dosc rzadko, za to czesto lapie wi-fi wiec mozecie sledzic mnie na bieżąco na instagramie - aliceanigacz

buziaki, udanego tygodnia!
Alice


fot. Magda M

shirt & shorts MOODO / pastel mint leather jacket RIVER ISLAND / shoes H&M / sunnies HOUSE / watch CASIO / hand necklace MYWAY JEWELLERY

6/24/2014

DREAM OF COLOURS


Nieszczególnie przepadam za pastelowymi ubraniami i zestawieniami, ale ta miętowa
ramoneska z River Island ogromnie mnie urzekła i nie mogłam jej nie kupić. Pierwszy raz zobaczyłam ją na blogu Jemerced, Jessika całkiem fajnie ją połączyła, choć przekonałam się